Strategia zmiany nawyków
1. Odrzuć wszystkie przekonania na temat zmiany nawyków.
Zapomnij o złotych radach i skutecznych metodach, które zawsze działają. Na początku, odnieś się do własnego, zdrowego rozsądku. Zastanów się czy jest coś, co osobiście uważasz za niekorzystne dla Twojego zdrowia i sylwetki?
[itmwp_przekierowanie id=”231″]
UWAGA, ZADANIE: Wypisz listę rzeczy, które są obecne w Twoim stylu życia, a które przynoszą negatywne skutki dla zdrowia, sylwetki, a długofalowo również samopoczucia (np. przez związane z nimi wyrzuty sumienia).
2. Zastanów się, które z Twoich aktualnych nawyków (maksymalnie trzy) najbardziej rzutują na całokształt Twojego stylu życia.
Jeśli codziennie jadasz na obiad fast food, nie przejmuj się tym, że w Twoim jadłospisie nie ma miejsca na fit koktajle – zacznij działać od ogółu do szczegółu i wybierz te nawyki, które sprawiają, że czujesz się źle: fizycznie lub psychicznie. Najczęściej są to pierwsze rzeczy z tych, które umieściłaś na liście.
3. Wybierz maksymalnie 3 nawyki do zmiany w jednym odcinku czasu (np. miesiąc)
4. Wykorzystaj tzw. HABIT TRACKER, aby śledzić codzienną realizację nawyków, nad którymi będziesz pracować. Możesz do tego celu wykorzystać stronę „Moje miesięczne cele i dobre nawyki” w Plannerze Design Your Life, albo narysować go sobie samodzielnie, inspirując się formą trackera. Albo po prostu robić codziennie szybkie zapiski w swoim kalendarzu.
Nie martw się, jeśli nie uda Ci się od razu zamalować na zielono wszystkich kwadracików. Nie uważasz, że skoro dotychczas jadłaś słodycze każdego dnia, to jeden baton co dwa dni już stanowi postęp?
5. Do listy „Nawyków do wymiany” wróć dopiero wtedy, gdy trzy wybrane w pierwszej kolejności przestaną sprawiać Ci problem na co dzień.
Dlaczego to takie ważne? Ponieważ nasze zasoby są ograniczone. Dysponujemy określoną ilością wolnego czasu, mamy stałe obowiązki i plan dnia, który nie dostosuje się do nowych nawyków żywieniowych jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Jeśli nie jesteś znaną dziennikarką telewizyjną, internetową celebrytką, a w prowadzeniu domu nie pomagają Ci gosposia, kucharz i ogrodnik, to projekt pt. Zmiana Nawyków Żywieniowych jest jedną z licznych rzeczy, które w danym momencie będziesz mieć na głowie.
Im więcej ich będzie, tym mniejsze szanse powodzenia.
Moje metody nie gwarantują spektakularnych rezultatów sylwetkowych i metamorfozy, której efekty będą widoczne po kilku tygodniach. To żmudna praca, której celem samym w sobie nie jest płaski brzuch i odstające pośladki. Jest nim droga do celu.
Umiejętnie idąc przez proces zmiany nawyków, będziesz każdego dnia przybliżać się do naprawienia relacji z jedzeniem, zerwania z zero-jedynkowym podejściem do diety i uczynienia nowego podejścia stylem życia. Zmiany sylwetki są tylko skutkiem ubocznym. Owszem – przyjemnym i pożądanym, ale niewartym stawiania ich jako cel sam w sobie.
Jeśli chcesz zwiększyć szanse na skuteczną zmianę nawyków, zacznij przyglądać się swoim relacjom z jedzeniem:
- Co jest Twoim wyzwalaczem? – w jakich sytuacjach jesz rzeczy, które po czasie wywołują wyrzuty sumienia? Co jest Twoim punktem zapalnym – stres, smutek, radość a może brak czasu i pusta lodówka, gdy po prostu jesteś głodna? Zastanów się jakie okoliczności towarzyszą niezdrowemu jedzeniu, objadaniu się, wilczym napadom głodu.
- Przygotuj plan B i listę wyjść awaryjnych – jeśli przyjrzysz się swoim problemom, łatwiej będzie zabezpieczyć się przed nimi na przyszłość. Rozwiązaniem sytuacji może być noszenie przy sobie awaryjnej garści orzechów na wypadek nadgodzin w pracy, czy zamrożenie porcji zdrowego leczo, które uratuje Cię, gdy zmęczona pomyślisz o wykonaniu telefonu po pizzę.
- Jakie produkty, sytuacje lub zachowania związane z jedzeniem wywołują w Tobie wyrzuty sumienia – zastanów się, po jakie rozwiązanie alternatywne dla jedzenia mogłabyś sięgnąć, by spełniło dotychczasową funkcję jedzenia (np. poprawienie nastroju) jednocześnie nie wywołując wyrzutów sumienia.
- Daj sobie czas. Pamiętaj, że nie musisz być idealna. Postaraj się zamienić „muszę” na „chcę”, a ulotną motywację zastąpić skuteczną samodyscypliną. Zacznij działać z troski o siebie, zamiast karać się za błędy przeszłości.



