Gran Canaria większości osób kojarzy się wyłącznie z wielkimi hotelami i piaszczystymi plażami na południu. Jeśli jednak nie potrafisz usiedzieć na miejscu, mam dla Ciebie dobrą wiadomość: ta wyspa to absolutny raj dla aktywnych. Dzięki temu, że nazywa się ją „kontynentem w miniaturze”, w ciągu jednej godziny możesz przejechać z gorących wydm w wysokie, zielone góry.
Oto kilka pomysłów, jak spędzić czas na Gran Canarii, jeśli zamiast leżenia na piasku wolisz buty trekkingowe lub rower.
Święta skała Roque Nublo – trekking nad chmurami
To punkt obowiązkowy dla każdego, kto odwiedza wyspę. Roque Nublo to ogromny monolit, który dla dawnych mieszkańców był świętym miejscem. Szlak na szczyt nie jest trudny i zajmie Ci około 30–40 minut w jedną stronę, a widoki z góry są niesamowite. Przy dobrej pogodzie zobaczysz stąd nie tylko góry Gran Canarii, ale też sąsiednią Teneryfę z wulkanem Teide. Pro tip: Zabierz bluzę! Na wysokości prawie 1800 m n.p.m. temperatura jest znacznie niższa niż na plaży.
Wąwóz Guayadeque – domy w jaskiniach
Jeśli szukasz czegoś unikalnego, wybierz się do wąwozu Guayadeque. To zielona dolina, w której do dziś ludzie mieszkają w jaskiniach wykutych w skałach. Znajdziesz tam świetne ścieżki trekkingowe, a po drodze możesz zjeść obiad w restauracji, która również znajduje się wewnątrz jaskini. To doskonałe miejsce, by odpocząć od hałasu i tłumu turystów.
Raj dla fanów dwóch kółek
Wyspa to prawdziwa mekka dla kolarzy, którzy przyjeżdżają tu trenować przez cały rok.
- Dla fanów szosy: Podjazd pod Pico de las Nieves to legenda. Trasa jest stroma i wymagająca, ale satysfakcja na najwyższym szczycie wyspy (1949 m n.p.m.) jest warta każdego wysiłku.
- Dla fanów MTB: Wnętrze wyspy oferuje setki kilometrów szutrowych dróg. Teren jest kamienisty i techniczny, więc warto wypożyczyć porządny rower z pełną amortyzacją.
Las Tamadaba – trekking jak w Kanadzie
Północno-zachodnia część wyspy to zupełnie inny świat. Znajduje się tam Park Naturalny Tamadaba, porośnięty gęstymi lasami sosnowymi. Ścieżki biegną tu wzdłuż potężnych klifów, które opadają prosto do oceanu. To jedno z najbardziej dzikich miejsc, gdzie rzadko spotkasz grupy turystów.
Wybrzeże Agaete i naturalne baseny
Po całym dniu wędrówki lub jazdy na rowerze warto zajrzeć do Agaete. Zamiast typowych piaszczystych plaż, znajdziesz tam Las Salinas – naturalne baseny w skałach wypełnione wodą z oceanu. Są osłonięte od wielkich fal, więc możesz się w nich spokojnie wykąpać, patrząc na wysokie klify.
Gran Canaria to coś znacznie więcej niż tylko słońce i morze. Jeśli masz ochotę na prawdziwą przygodę, wypożycz auto lub rower i wyrusz w trasę, by odkryć dzikie oblicze tej niezwykłej wyspy.
Daj znać w komentarzu, co wolisz: spokojny spacer po górach czy szybki zjazd rowerem?



